Dołączył: 20 Mar 2008 Posty: 536 Skąd: Białogard/Szczecin
Wysłany: 2008-05-08, 18:27
szczepan, szczepan, szczepan krewni sa tu tak samo traktowani jak inni, niektóre jednostki nie porzucą tych makabrycznych zwyczajów, i sa jednostki na które metoda słowna absolutnie nie podziała, kapiszi ??
Rok studiów: czwarty
Dołączył: 18 Mar 2008 Posty: 1824 Skąd: papa mobile
Wysłany: 2008-05-08, 18:33
Cytat:
Elisabeth Fritzl, którą jej własny ojciec więził przez 24 lata, gwałcił i spłodził z nią siedmioro dzieci, w listach pisanych na krótko przed utratą wolności informowała przyjaciela o swych planach na przyszłość, ale też o swych cierpieniach.
Trzy listy dziewczyny do niejakiego E., który najwyraźniej postanowił zachować anonimowość, opublikował dziennik "Oesterreich" na swoim portalu internetowym.
18-letnia wówczas Elisabeth, od siedmiu lat gwałcona już wtedy przez ojca, pisała w listach, że po zdaniu ostatniego egzaminu chce się przeprowadzić do swojej siostry i jej chłopaka, którzy mieszkali w miejscowości Traun w Górnej Austrii. Miała nadzieję na znalezienie pracy; prosiła przyjaciela, żeby trzymał za nią kciuki. Zapraszała go, by ją odwiedził w nowym miejscu.
Dziewczyna opisywała również, że ma bóle i czasem źle się czuje. Dziś adresat tych listów nie potrafi powiedzieć, co było przyczyną tego bólu i złego samopoczucia. Listy zachował, a teraz, gdy tragedia Elisabeth stała się tak głośna nie tylko w Austrii, przekazał je dziennikowi "Oesterreich" do publikacji.
Przyjaciel Elisabeth twierdzi, że nigdy nie rozmawiali o szczegółach jej życia rodzinnego.
Jak podaje dziennik, ze wszystkich trzech listów wynika, że najważniejszymi osobami w życiu Elisabeth było jej rodzeństwo, a w szczególności jej brat Harald. "Ja znam jego problemy, a on moje" - pisała dziewczyna.
W ostatnim liście Elisabeth wysłała przyjacielowi swoje zdjęcie. Ponieważ nie było dobrej jakości, obiecała, że postara się o lepsze. Tej obietnicy nie było jej już dane spełnić.
Gazeta "Oesterreich" publikuje to zdjęcie, na którym widać młodą, szczupłą, jasnowłosą dziewczynę w letniej sukience. Elisabeth napisała na brzegu fotografii, używając zdrobniałej formy swego imienia: "Pamiętaj o mnie!!! Sissy".
_________________ "Men never commit evil so fully and joyfuly as when they do it for religious convictions."
Blaise Pascal
Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008 Posty: 2017 Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-05-08, 18:47
rafal, rafal, rafal
Rafcio napisał/a:
krewni sa tu tak samo traktowani jak inni
zatem swoja matke itd. mam traktowac na rowni z obca osoba tak ? poza tym ostatnio mowilismy o swoim odczuciu a nie czyims, w ogole nie zrozumiales o co mi chodzilo
Rafcio napisał/a:
niektóre jednostki nie porzucą tych makabrycznych zwyczajów, i sa jednostki na które metoda słowna absolutnie nie podziała, kapiszi ??
Szczepan, znajdź sprawiedliwą karę dla takiego człowieka, to Ci pogratuluję, bo ja w żadnym cywilizowanym prawie takiej nie znajduję. Jeśli dostanie dożywocie, będzie sobie żyć w więzieniu, za kasę społeczeństwa.
_________________ Zrób co ma być zrobione, nie wahaj się, nie okazuj litości
Dołączył: 20 Mar 2008 Posty: 536 Skąd: Białogard/Szczecin
Wysłany: 2008-05-08, 20:23
no widzisz szczepan gdyby on zrobiłby to komuś z twojej lub mojej rodziny, na pewno byśmy go zaj***li, ale jak juz przytrafia sie to obcej osobie to tylko ma isc do pudła, sadzisz ze wiezienia pomoga zresocjalizowac sie tym wszystkim zboczencom, moim zdaniem nie którzy za takie rzeczy powiini dostac wyrok smierci i tyle
Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008 Posty: 2017 Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-05-11, 16:27
Pijany 19-latek rzucił cegłą w wózek z dzieckiem
Nawet trzy lata więzienia grożą 19-latkowi z Rudy Śląskiej, który po pijanemu rzucił cegłą w dziecięcy wózek. Jadącej nim czteromiesięcznej dziewczynce nic się nie stało. Agresywny 19-latek spędził noc w policyjnym areszcie.
- Prokurator postawił mężczyźnie zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia dziecka - powiedział Marek Wręczycki z zespołu prasowego śląskiej policji.
Do incydentu doszło w sobotę późnym popołudniem. 19-latek bez powodu rzucił podniesioną z ziemi cegłą w spacerującą po przeciwnej stronie ulicy rodzinę. Trafił w daszek dziecięcego wózka. Niewiele brakowało, a rzucona z impetem cegła uderzyłaby w niemowlę.
Mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć swojego czynu. Badanie trzeźwości wykazało u niego ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
________________
ktoś tam dobrze powiedział .. w kajdany i pięć lat do budowy autostrad.
_________________ "Dulce et decorum est pro partia morii"
"Oto widzę ojca swego,
Oto widzę matkę swoją,
Swoje siostry i braci.
Oto widzę długi szereg tych,
którzy byli przed nami.
Oto ich zew,
bym zajął wśród nich miejsce w Valhalli,
Gdzie bohaterowie żyją wiecznie "
Rok studiów: czwarty
Dołączył: 18 Mar 2008 Posty: 1824 Skąd: papa mobile
Wysłany: 2009-10-11, 19:37
Cytat:
Zamordował za molestowanie córki?
Od tygodnia na Litwie trwają poszukiwania Drasiusa Kedysa, podejrzewanego o morderstwo sędziego z Kowna Jonasa Furmanavicziusa, który rzekomo molestował seksualnie czteroletnią córeczkę Kedysa.
Podejrzewa się, że Kedys zastrzelił również siostrę swej byłej konkubiny Violetę Naruszevicziene, która rzekomo dostarczała mężczyznom małoletnie dziewczynki, wśród nich swą siostrzenicę, córeczkę Kedysa.
Obu morderstw dokonano w poniedziałek. Drasius Kedys, podejrzewany o dokonanie linczu na domniemanych krzywdzicielach swej córeczki, jest poszukiwany nie tylko na Litwie. Rozesłano za nim międzynarodowe listy gończe.
Przed rokiem Kedys złożył skargę na policji, że jego córeczka jest molestowana. Wysłał około 200 listów z nagraniem opowiadania dziewczynki o tym, jak była molestowana. Listy skierowano m.in. do posłów, eurodeputowanych, do mediów.
Jednakże ani skarga Kedysa na policji, ani też jego listy nie przekonały przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, polityków, dziennikarzy do konieczności wyjaśnienia sprawy pedofilii.
Okazało się też, że biegli jeszcze w sierpniu ustalili, że dziewczynka mówi prawdę, i potwierdzili, że była ofiarą przemocy seksualnej. Mimo to prokuratura nie uznała za konieczne przesłuchania osób, którym Kedys zarzucał popełnienie przestępstwa.
Sprawa ta zbulwersowała litewskie społeczeństwo, dzieląc je na dwa obozy. Jedni widzą w Kedysie zwykłego mordercę, inni - i tych zdaje się być znacznie więcej - uważają, że Kedys postąpił słusznie, przy czym ujawnił nagą prawdę o tym, jak funkcjonuje na Litwie wymiar sprawiedliwości, a także o mafijnych powiązaniach struktur sędziowskich, politycznych i innych.
Jak karać - i czy w ogóle - takiego człowieka ?
_________________ "Men never commit evil so fully and joyfuly as when they do it for religious convictions."
Blaise Pascal
W świetle prawa jest winny...w sensie moralnym - podjął jedyną słuszną decyzję!
Można było temu zapobiec jak wielu innym podobnym wydarzeniom,jeżeli tylko prawo byłoby stosowane równo wobec wszystkich! Próbował załatwić te sprawę,bardzo bolesną dla jego rodziny zgodnie z prawem jednak wtedy odmówiono mu pomocy...W zaistniałej sytuacji nie pozostało mu nic innego jak tylko samemu stać się sędzią i katem! Mam nadzieję że jak zostanie złapany(bo prędzej czy później to nastąpi) zostanie skazany a następnie uniewinniony! A politykom i ludziom z tak zwanych "wyższych sfer" da do myślenia że nie są nietykalni! Wykazał się wielką odwagą i poświęceniem....
Rok studiów: 2 i 1/2
Dołączył: 09 Paź 2008 Posty: 418 Skąd: Landsberg-Birkenau
Wysłany: 2009-10-12, 13:01
Zastanawiające jest, że w sprawie jego córki sprawa się ciągnęła. Lecz gdy on sam (prawdopodobnie) pociągnął za spust, nagle wymiar sprawiedliwości w mgnieniu oka zaczął go szukać itp.
Ciekawy jestem czy można to kwalifikować jako "zbrodnia w afekcie", wtedy by miał szansę na jakąś tam wolność.
Pełne poparcie w jego kierunku w każdym bądź razie. Zrobił to co "wymiar sprawiedliwości" winien zrobić.
_________________ Lepsza Puszka Pandory niż puszka Paprykarza Szczecińskiego!
Komu nie chce się czytać niech przejdzie na trzecią stronę. Wobec takiego okrucieństwa adekwatne środki wobec tego podczłowieka powinny być następujące:
poddać go działaniom środków paraliżujących, podtrzymywać jego życie na kroplówce, regularnie balsamować substancjami żrącymi aby przez rok patrzał jak jego ciało niszczeje, a na końcu mały seks z byczkiem, innego wyjścia nie widzę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum