Rok studiów: czwarty
Dołączył: 18 Mar 2008 Posty: 1647 Skąd: papa mobile
Wysłany: 2010-01-21, 20:02
Cytat:
Marcin Bojarski podpisał dziś 2,5-letni kontrakt z Pogonią Szczecin S.A.
Wyniki badań lekarskich oraz pozytywna ocena przydatności do drużyny wystawiona przez trenera Piotra Mandrysza sprawiły, że Zarząd Klubu zdecydował się dziś na podpisanie kontraktu z zawodnikiem. Umowa obowiązywać będzie do 30 czerwca 2012 r. Marcin Bojarski to czwarty zawodnik pozyskany przez Pogoń w przerwie zimowej sezonu 20009/2010. Wcześniej do drużyny dołączyli: Marcin Klatt, Dariusz Zawadzki i Omar Jarun. Wciąż sprawdzany jest Zaheer Bell. O przyszłości Jamajczyka zdecyduje okres przygotowawczy.
Mam nadzieje , ze nie będzie odstawiał nogi w obawie przed kontuzją...
_________________ "Men never commit evil so fully and joyfuly as when they do it for religious convictions."
Blaise Pascal
Rok studiów: czwarty
Dołączył: 18 Mar 2008 Posty: 1647 Skąd: papa mobile
Wysłany: 2010-01-21, 22:37
a w mojej opinii przy takiej trójce ofensywnie usposobionych pomocników( choc wcale Alan z tym składem nie musi mieć racji ;p) musi być też ktoś taki jak Mysiak w drugiej lini. Ponadto jest lepszy od kontuzjogennego Komana.
_________________ "Men never commit evil so fully and joyfuly as when they do it for religious convictions."
Blaise Pascal
Spotkanie z Flotą odbędzie się z udziałem publiczności
Związkowy Trybunał Piłkarskiego Polskiego Związku Piłki Nożnej w Warszawie rozpatrzył odwołanie Pogoni Szczecin SA, w związku z nałożoną karą za zachowanie kibiców Dumy Pomorza podczas meczu ligowego z ŁKS-em Łódź.
"Trybunał Piłkarski uchylił wszelkie postanowienia orzeczenia Wydziału Dyscypliny PZPN z dnia 1 października 2009 roku. W związku z tym zarówno kara finansowa w wysokości 8 tysięcy złotych jak i nakaz rozegrania jednego meczu na własnym stadionie bez udziału publiczności zostały anulowane."
Jak donosi "Gazeta Koszerna", znany jest już podział środków z puli miasta. Nie jest niespodzianką, że najwięcej otrzyma Pogoń Szczecin.
- Z pięcioma szczecińskimi klubami podpisano umowy promocyjne - informuje w komunikacie Robert Grabowski z Biura Promocji i Informacji Urzędu Miasta Szczecin. - Pogoń Szczecin S.A., Klub Sportowy PogońHandball, Klub Sportowy Koszykówki AZS Radex Szczecin, Miejski Klub Sportowy Pogoń '04 Szczecin, Klub Sportowy Morze Bałtyk Szczecin, będą promować nasze miasto podczas swoich zmagań sportowych.
Przydzielając pieniądze, brano pod uwagę pięć kryteriów. Najważniejszym była klasa rozgrywkowa, w której zespół występuje. Ponadto oceniano miejsce w lidze, popularność dyscypliny w kraju, ocena promocji w 2009 roku oraz (to nowy podpunkt) proporcję pozyskanych środków z Urzędu Miasta do środków zewnętrznych.
Najwięcej z kasy miasta otrzymała Pogoń Szczecin. Klub otrzymał dotację w wysokości 3,36 mln złotych. Druga - co do wielkości otrzymanych środków - była Pogoń '04 Szczecin, 175 tysięcy złotych. Koszykarski AZS Radex Szczecin (lider II ligi, trzeci poziom rozgrywek), 130 tysięcy złotych. Szczypiorniak, a więc Pogoń Handball, została dotowana w wysokości 200 tysięcy złotych (na dwie sekcje, żeńską i męską). Siatkarskie Morze Bałtyk Szczecin (II liga) otrzymało 135 tysięcy złotych.
- W tym roku na promocję przez kluby sportowe przeznaczono 4 000 000 zł - wyjaśnia w komunikacie Grabowski. - Umowy obowiązują na cały 2010 r.
Tak wysoka dotacja (nigdy wcześniej Pogoń nie dostała tyle pieniędzy z Miasta) daje jasno do zrozumienia, że włodarze miejscy są zainteresowani awansem Pogoni do ekstraklasy.
Szefostwo Pogoni: "Miasto dostosowało się do oczekiwań"
Pogoń Szczecin podpisała umowę z Urzędem Miasta Szczecina, na mocy której otrzyma środki z puli przeznaczonej na promocję miasta poprzez sport.
Szczeciński pierwszoligowiec zostanie dotowany kwotą 3 360 000 złotych. Jest to 84% całej puli. Pozostałe 16% (640 000 złotych) przeznaczono na cztery inne kluby, które występują w hali. Od momentu odbudowy, Pogoń jeszcze nigdy nie dostała tak dużej pomocy od miasta. Pytamy działaczy, jak oceniają wysokość dotacji.
- Myślę, że jest to suma znacząca - mówi Grzegorz Smolny, wiceprezes Pogoni. - Nawet nie będziemy kłamać, że jest to mała kwota. Jestśmy świadomi celów, jakie są przed Pogonią. Miasto dostosowało się do oczekiwań klubu oraz zrozumiało, że chce wesprzeć odnowę Pogoni.
Władze Pogoni są zatem zadowolone z wysokości dotacji. Podział środków ich satysfakcjonuje. Smolny zauważa jednak, że są kluby, które dostają od miasta więcej pieniędzy.
- Kwota nie jest mała - mówi jasno wiceprezes klubu. - Oczywiście zawsze moglibyśmy powiedzieć, że życzymy sobie więcej. Tym bardziej, że wiemy, iż inne miasta przeznaczają większe środki na swoje kluby. Mam nadzieję, że ta kwota pozwoli na to, żeby po sezonie uszczęśliwić wszystkich kibiców.
Stwierdzenie działacza można odebrać jako pobożne życzenie, które w przypadku awansu na pewno się spełni. Trzeba jednak zauważyć, że w Szczecinie nikt nie powinien narzekać. Skoro dotacja jest przeznaczona na cały 2010 rok, to należy założyć, że wiosną 2010 działacze spożytkują średnio połowę tej kwoty. Jeśli dodamy do tego 840 tys złotych, które Pogoń otrzymała w listopadzie zeszłego roku (do końca roku), okaże się, że w sezonie 2009/10 Portowcy są dotowani z Miasta kwotą ponad 2,5 miliona złotych! To więcej, niż cały budżet Floty Świnoujście i Warty Poznań, a prawie tyle samo, ile wynoszą budżety Dolcanu Ząbki, GKS Katowice i GKP Gorzów Wlkp., a więc czołowych ekip naszej ligi. Nie chcemy nawet wspominać o biednym Motorze Lublin, którego budżet wynosi... półtora miliona. Oczywiście o wiele bogatsi też są (vide 30 mln zł budżetu Górnika Zabrze).
Czy jest to kwota gwarantująca awans? - pytamy.
- Nie, tak absolutnie nie można powiedzieć - odpowiada Smolny. - Przykłady Górnika Zabrze i Widzewa Łódź pokazują, iż nawet o wiele większe pieniądze niż te, o których teraz rozmawiamy, nie gwarantują awansu. Natomiast jest to kwota, która w połączeniu z naszymi prywatnymi pieniędzmi oraz środkami od sponsorów stworzy drużynę, która ma szanse awansować.
Pewne jest jednak to, że Miasto Szczecin znacząco wspomogło spółkę. Teraz z pewnością będzie bardzo wnikliwie patrzeć na jej "ręce". Mamy nadzieję, że pieniądze Miasta przyczynią się do tego, że po sezonie będziemy świętować awans do ekstraklasy, a przy następnym podziale środków Urząd miejski będzie musiał jeszcze głębiej sięgnąć do kieszeni.
Piłkarze ŁKS prawdopodobnie nie przystąpią do rozgrywek 1. ligi
Łódzcy radni odmówili w środę dokapitalizowania miejskiej spółki piłkarskiej ŁKS PSS. Po tej decyzji prezes spółki Dariusz Gałązka wycofał z Łódzkiego Związku Piłki Nożnej wniosek o przyjęcie w poczet jego członków.
Zdaniem Gałązki pierwszoligowy zespół ŁKS może wiosną nie przystąpić do rozgrywek.
- Jutro zamierzam złożyć rezygnację. Nie widzę sensu dalszego funkcjonowania tej spółki. Była ona powołana po to, by przejąć piłkarską sekcję od ŁKS SSA i zająć jej miejsce w rozgrywkach ligowych. Decyzja radnych przekreśliła te plany - powiedział Gałązka.
Dodał, że w zaistniałej sytuacji kierowana przez niego spółka nie podpisze umów z nowymi zawodnikami i nie będzie się ubiegała o przyjęcie w poczet członków ŁZPN i PZPN. Jego zdaniem rozgrywki może dokończyć stara spółka, jednak przy jej zadłużeniu i paraliżu organizacyjnym jest to praktycznie niemożliwe.
Gałązka chciał, by radni wyrazili zgodę na dokapitalizowanie ŁKS PSS kwotą 3,6 mln zł, co pozwoliłoby dokończyć pierwszoligowe rozgrywki sezonu 2009/2010. Celem drużyny miał być awans do ekstraklasy, po którym spółka miała być sprzedana prywatnemu inwestorowi.
Radni nie zgodzili się na takie rozwiązanie. Głosami klubów Platformy Obywatelskiej i Lewicy podjęli uchwałę, że nie przekażą kolejnych milionów na rzecz ŁKS PSS. Ich zdaniem umowa przekazania sekcji piłki nożnej do ŁKS PSS została "wadliwie skonstruowana", a pełną odpowiedzialność za doprowadzenie sekcji piłkarskiej ŁKS do upadku ponoszą właściciele, udziałowcy i działacze.
Z taką argumentacją nie zgadzali się radni PiS i Klubu Radnych Odpowiedzialnych. Ich zdaniem przy dobrej woli radnych i pełniącego obowiązki prezydenta Łodzi Tomasza Sadzyńskiego zgodnie z prawem można było podjąć decyzję o finansowej pomocy, która uratowałaby najstarszy klub sportowy Łodzi.
Przewodniczący komisji sportu rady miejskiej Witold Skrzydlewski chciał, by w czasie dyskusji dotyczącej przyszłości ŁKS pozwolono zabrać głos b. wiceprezydentowi miasta Włodzimierzowi Tomaszewskiemu, który od kilku miesięcy prowadził negocjacje z inwestorem zainteresowanym przejęciem klubu. Przewodniczący rady miejskiej Tomasz Kacprzak nie dopuścił jednak Tomaszewskiego do głosu.
Dla byłego wiceprezydenta Łodzi środowa decyzja radnych w sprawie ŁKS jest niezrozumiała. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że w co najmniej sześciu innych miastach w Polsce samorządy są udziałowcami piłkarskich spółek i nie ma tam żadnych problemów z finansowaniem ich działalności.
Załamany decyzją radnych był trener piłkarzy ŁKS Grzegorz Wesołowski. Jego zdaniem partie polityczne, które przejęły władzę w Łodzi nie miały chęci i potrzeby ratowania ŁKS.
- PO i SLD rozłożyły klub na łopatki - powiedział PAP Wesołowski.
Dodał, że w czwartek piłkarze ŁKS po raz ostatni spotkają się na wspólnym treningu.
- Usiądziemy w szatni, porozmawiamy i się pożegnamy. Później zawodnicy zaczną szukać sobie nowych klubów, bo gdzieś muszą grać. Formalnie mamy wrócić do starej spółki, która jest bankrutem i nie przystąpi do rozgrywek - wyjaśnił Wesołowski.
_________________ ...i tylko LEGIA, LEGIA WARSZAWA!
Nie będzie walkowerów za odbyte już mecze to pewne, bo zagrali całą rundę. Punkty będą za te mecze co się jeszcze nie odbyły (ŁKS - Pogoń chociażby), ważniejsze jest jednak to, że odpada nam największy rywal to awansu.
Pewnie zaczną coś jak my od IV ligi, albo B klasy i będą się odradzać.
Mandrysz chcial Maczynskiego, ale kupil Zawadzkiego. Mi sie nie chce za bardzo wierzyc, ze LKS nie przystapi do rozgrywek. Uwierze dopiero wowczas, jak zobacze, bowiem przed kazda runda jest ta sama spiewka, a oni jak przystepowali do rozgrywek, tak i teraz przystapic moga. A konczac watek transferow, to nie uwazam, by byla taka potrzeba. Prawego obronce i defensywenego pomocnika to oni nie maja :P
Runda wiosenna może rozpocząć się dwa tygodnie później
Dziś doszło do spotkania Piłkarskiej Ligi Polskiej z prezesami I-ligowych klubów. Wszystko wskazuje na to, że start rozgrywek pierwotnie planowany na 6 marca zostanie przesunięty o dwa tygodnie.
- W środę doszło do spotkania Piłkarskiej Ligi Polskiej z prezesami klubów - mówi szef Górnika Łęczna Waldemar Piotruk. - Do 20 lutego zespoły mają przedstawić swoje opinie i chyba większość, która nie ma podgrzewanych płyt, będzie za przełożeniem. Nam nie jest to na rękę. Bez względu na warunki atmosferyczne od poniedziałku będziemy podgrzewali swoje boisko.
Pierwszy mecz mamy w Bielsko-Białej tak? Tam to mrozy chyba do maja będą trzymać
A tak poważnie to lepiej żeby zaczęli 2 tygodnie później niż mają biegać bo jakichś zielonych asfaltach, czy innych betonach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum