Strona główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Troche inne spojrzenie na Miłość Homoseksualną
Acik 




Rok studiów: IV
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 1274
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-10, 16:43   Troche inne spojrzenie na Miłość Homoseksualną

- Wiesz to właśnie w przyrodzie naprawdę dostrzegam Boga. Chyba nawet bardziej niż w drugim człowieku...
Anna milknie. Rozgląda się po otaczającym nas lesie i skupia się na własnych myślach. Na mnie przez chwile nie zwraca uwagi, wykorzystuje to by lepiej się jej przyjrzeć. Ma ładną buzię, taką o delikatnych rysach, niebieskie oczy i czarne, krótkie włosy. Cisza, którą ma w sobie dodaje jej uroku, tak jak jej długa czarna spódnica i biała bluzka, w której wygląda trochę jak licealistka.
-Do klasztoru poszłaś zaraz po maturze, nie chciałaś trochę poczekać. No wiesz zasmakować życia, sprawdzić czy na prawdę chcesz tam iść.
-Nie, naprawdę nie. Widzisz dla mnie życie klasztorne było jedynym, które chciałam poznać, zasmakować, przeżyć.
-Było....?

Anna chwilę się zastanawia, znów ten nie obecny wzrok.
-Gdybym mogła, wróciłabym tam, wiesz ja na prawdę byłam tam szczęśliwa, no oprócz tych ostatnich dwóch miesięcy. Nie czułam, że coś mnie omija, że marnuje się, poświęcam. Decyzja o wstąpieniu do klasztoru i służeniu Bogu i ludziom była dla mnie czymś oczywistym, naturalnym. Wiesz, ja wciąż chcę pomagać innym, być wierną Bogu, tylko teraz trochę inaczej.

Siadamy na trawie, jest tak bardzo cicho, spokojnie i bezpiecznie.
-Inaczej to znaczy jak?
-Nie wiem jeszcze, najpierw muszę poukładać kilka spraw, trochę odpocząć. Czuje się taka zmęczona
-Wciąż o niej myślisz?
-Ja ją wciąż kocham - odpowiada Anna cicho, ale nie aż tak cicho bym nie usłyszała goryczy - wciąż ją wspominam, wciąż jej pragnę, nie tylko jej ciała, ale też jej myśli, słów, uśmiechów, błyszczących oczu. Pamiętam jak pierwszy raz się kochałyśmy - Anna uśmiecha się, ale nie do mnie, a do swoich wspomnień.- Pojechałyśmy w tedy we dwie na rekolekcje dla zakonnic do Krakowa. Spałyśmy w jednej celi, zresztą tak jak zawsze. Asia stała w samym ręczniku, gdy weszłam do łazienki. Nasze oczy spotkały się. Stałyśmy na przeciwko siebie, bez słowa, tylko patrząc, ja w koszuli nocnej, ona w samym ręczniku. W pewnym momencie zrobiło mi się gorąco, uciekłam wtedy z tej łazienki, wślizgnęłam się do łóżka, nakryłam głowę kołdrą i czekałam.
-Co w tedy myślałaś?
-Nic. Po prostu czekałam. Trochę się bałam. Po kilku długich minutach Asia wyszła z łazienki. Usiadła na skraju mojego łóżka i delikatnie odkryła mnie. Nie miała już na sobie ręcznika. Pomyślałam wtedy, że Asia ma piękne piersi i tak białą delikatną skórę. Powoli zaczęła głaskać mnie po policzku, w pewnym momencie pocałowała mnie, a później poczułam jak wkłada mi rękę pod koszule...Ten pierwszy raz był trochę nerwowy, pełen niepewności, strachu, lęku. Pewnie dlatego, że do końca sobie jeszcze w tedy nie ufałyśmy, wiesz cały czas myślałam: "a jeśli pójdzie jutro do siostry przełożonej?" Później jak rozmawiałyśmy o tym, okazało się, że Asia miała takie same wątpliwości.
-Jednak to ona was w końcu wydała.
-Ja ją rozumiem i nie mam do niej o to pretensji. Widzisz przez cały okres, kiedy byłyśmy ze sobą, nie mogłyśmy się szczerze wyspowiadać. Dlatego komunia, którą przyjmowałyśmy była świętokradztwem, dla nas, szczerze wierzących sióstr było to naprawdę bardzo trudne. Z drugiej strony za bardzo siebie potrzebowałyśmy, za bardzo się kochałyśmy by przestać ze sobą sypiać, by rozstać się.
-Więc na jednej szali wasze uczucie do siebie a na drugiej miłość do Boga?
-Nie do końca...nie czułyśmy, że grzeszymy przeciwko Bogu, ale przeciwko Kościołowi, zgromadzeniu. To co było między nami było tak piękne, tak cudowne i czyste, że nie mogłyśmy uwierzyć, że to może obrażać Boga. Jednak mimo wszystko Asia nie wytrzymała i powiedziała o wszystkim spowiednikowi. Powiedział, że Asia ma się przyznać do wszystkiego siostrze przełożonej. Do póki tego nie zrobi nie może przyjmować komunii świętej. Oczywiście powiedział jej, że ciężko zgrzeszyła, że pójdzie do piekła, że grozi jej ekskomunika. Gdy zobaczyłam Asie wychodzącą z konfesjonału, zapłakaną, wiedziałam, że to już koniec. Biedactwo było takie przestraszone, cała się trzęsła.
-Asia została, obiecała się leczyć, ty jednak odeszłaś z klasztoru. Dlaczego?
-Nie miałam złożonych jeszcze ślubów wieczystych, więc mogłam bez problemu opuścić zgromadzenie. Asia miała już śluby wieczyste...Proponowano mi terapię, ale... może by nie wyleczyli, zrobili by mnie taką, jaką być powinnam, wyplenili tą cząstkę "zła". Pamiętam jak siostra przełożona mi powiedziała coś takiego: "Anno jesteś dobrą siostrą, tylko masz taką dziwną słabość, ale jeśli zechcesz, my jako zgromadzenie pomożemy ci." Tak chciały mi pomóc, chciały mnie wyleczyć bym stała się normalna... dla nich. A ja nie chce być normalna, skoro nie mogę kochać tak jak chce i kogo chce. Kto dał ludziom prawo do dyktowania innym czym jest miłość. Popatrz, tylu mężów bije swoje żony, upokarza je, tyle kobiet zdradza swoich mężów, interesują się tylko ich pensjami, wiele par jest ze sobą tylko dla seksu, albo pieniędzy, a mimo to ich "miłość" jest normalna, jest lepsza od mojej do Asi, chociaż nigdy jej nie skrzywdziłam, nawet myślą...To moja miłość jest zboczeniem, nie ich.... i to tylko dlatego, że kocham kobietę, że jestem lesbijką. Gdybym z taką samą mocą kochała mężczyznę, ludzie by to zaakceptowali. Stwierdziliby, że to nic strasznego, że młodziutka siostra poznała miłego chłopca i się zakochała.
-Masz od niej jakieś informacje?- pytam, podając Annie chusteczkę
-Nie, wysłałam do niej list, ale nie odpisała-odpowiada ocierając oczy.
-Co teraz zrobisz?
- Nie wiem, może zostanę tutaj- uśmiecha się rozglądając się po lesie.


Artur Pakos
_________________

 
 
 
kassinda 




Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 213
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-05-10, 22:08   

to z jakiejż książki?? bardzo fajne!! i to jest punkt widzenia jaki ja popieram... oni też mają prawo do miłości i nie uwa zam że to co robią jest chorea Bóg jest miłosierny i na pewno ich nie potępi za miłość!! ;)
_________________
Life is brutal. Get used to it!
 
 
 
zbynek 



Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 481
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2008-05-10, 22:20   

Acik sam takie rzeczy tworzy. Zdolny chlopak! Kasiu polecam ci go posluchac w pociagu np na trasie Gryfino - Szczecin ;p Bo wtedy przestawia same "perelki" ;p
 
 
 
kassinda 




Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 213
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-05-10, 22:22   

to jego dzieło?? :O no to gratuluję... materiał na ksiązkę ;)
_________________
Life is brutal. Get used to it!
 
 
 
Acik 




Rok studiów: IV
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 1274
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-10, 22:33   

Czasem coś tam skrobne od siebie... :) Dziękuje ;)


Co do Naszych rozmów w pociągu...hm...cóż w pociągach zawsze panuje kibicowska gadka ;D
_________________

 
 
 
kassinda 




Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 213
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-05-10, 22:57   

naprawde super!! jakbys napisal książkę na taki temat może by ją wydrukowali ;)
_________________
Life is brutal. Get used to it!
 
 
 
Acik 




Rok studiów: IV
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 1274
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-10, 23:00   

Na książke nie starczyłoby mi zapewne cierpliwości :) ale od czasu do czasu coś napisać to i owszem :)

Przynajmniej pokazałem, że Yabole nie tylko piją non top ;D
_________________

 
 
 
Ania M 



Dołączyła: 18 Mar 2008
Posty: 252
Wysłany: 2008-05-10, 23:09   

ja też jestem pod wrażeniem:)
pomyśl o tej książce serio.. co Ci po politologii ? :P
 
 
kassinda 




Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 213
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-05-11, 11:05   

no Acik serio pomyśl już masz dwie które są pod wrażeniem więc masz szanse ;)
_________________
Life is brutal. Get used to it!
 
 
 
Acik 




Rok studiów: IV
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 1274
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-11, 11:33   

Przeprowadzę wywiad - rzeka z Mgr Pawłowskim na temat jego Miłości ;D
_________________

 
 
 
@Adm 




Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2017
Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-05-11, 11:36   

hahah, pogadam z nim o tym bo mam u niego wpływy ^ ^
_________________

 
 
 
Lenin 




Rok studiów: 4
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 611
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-05-11, 11:58   

Przyznaj sie pało skad zes to skopiowal hehe :P Nie no zartuje ;) Jak chcesz wywiad z Pawlowskim to ja chetnie go przeprowadze tylko daj pytania bo ja w robieniu wywiadow mam spore doswiadczenie :D Zreszta sam slyszales. A najlepsze wywiady wychodza po pijaku :D
_________________

 
 
 
Acik 




Rok studiów: IV
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 1274
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-11, 12:14   

Spijemy Pawłowskiego i dowiemy się czy jest z Adrianem czy nie :lmao:
_________________

 
 
 
pio88tr 




Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 1322
Skąd: z domu
Wysłany: 2008-05-11, 16:53   

Mam nadzieję że nie obrazisz się Acik za to co teraz napiszę, wiesz jakie mam poglądy i zdanie i właśnie je wyrażę:

Napisane w bardzo ciekawy temat ale bardzo żałosna historia...Utopia która mam nadzieję nigdy nie stanie się rzeczywistością. Podoba mi się że piszesz jeżeli to naprawdę Ty, bo jakoś ani razu nam się nie chwaliłeś ;) Jest to dobry materiał na książkę ale tylko na książkę nie na codzienne życie...
_________________

 
 
 
pop3k 



Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 235
Wysłany: 2008-05-11, 18:02   

Acik napisał/a:
Przeprowadzę wywiad - rzeka z Mgr Pawłowskim na temat jego Miłości ;D

o ty :eek: może być to niebezpieczna akcja ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Created by WebPix.pl

Dług publiczny Polski:
 PLN