Strona główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Wątek Militarny
pio88tr 




Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 1322
Skąd: z domu
Wysłany: 2008-05-29, 10:46   Wątek Militarny

POLSKA BEZ MARYNARKI WOJENNEJ!!??

W 2015 r. nasza flota praktycznie przestanie istnieć - "Gazeta" dotarła do poufnego raportu na temat stanu polskiej Marynarki Wojennej. Marynarka szacuje, że w ciągu 10 lat potrzebuje co najmniej 8 mld dol.

Raport przygotowała sama Marynarka na zlecenie sejmowej komisji obrony narodowej. Według przedstawionych w niej danych Polska dysponuje 41 jednostkami bojowymi, ale tylko 11 z nich ma charakter uderzeniowy. Siłę bojową floty stanowią dwie duże fregaty rakietowe, trzy mniejsze okręty rakietowe, pięć okrętów podwodnych i jedna korweta (mniejszy okręt wielozadaniowy).

Według raportu Marynarki od 20 lat nasza flota nie otrzymała żadnej nowej jednostki. A służą w niej okręty, które powstały w połowie lat 60.

Raport stwierdza, że po 2015 r. Marynarka musi wycofać dwie fregaty, cztery okręty podwodne i dwa mniejsze okręty rakietowe. "Doprowadzi to do utraty zdolności bojowej".

Dwie fregaty to okręty klasy Oliver Hazard Perry - ORP "Pułaski" i ORP "Kościuszko" - które nasza Marynarka otrzymała w 2001 r. od USA. To teraz największe nasze jednostki, wyposażone we względnie nowoczesne rakiety Standard i Harpoon. Oba okręty powstały w 1980 r. Nie są więc najstarsze w naszej flocie. Problem polega jednak na tym, że w 2014 r. USA przestaną produkować części do okrętów tej klasy.

Innym problemem są używane przez "Pułaskiego" i "Kościuszkę" cztery śmigłowce Kaman Super Seasprite. Dzięki nim polskie fregaty mogą zwalczać np. okręty podwodne. Jednak te śmigłowce zostały w 2001 r. wycofane z armii USA i zastąpione przez SH-60 Seahawk. Utrzymanie starych śmigłowców jest niezwykle kosztowne.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z okrętami podwodnymi klasy kobben: ORP "Sokół", ORP "Bielik", ORP "Sęp" i ORP "Kondor". Najstarszy z nich - "Kondor" - został wyprodukowany w niemieckiej stoczni w 1964 r., najmłodszy ma 40 lat.

Polska przejęła je od Norwegii. Okręty pierwotnie miały pływać 25 lat. Pływają do tej pory. Jeden z nich - ORP "Jastrząb" - jest składnicą części, które wykorzystuje się do naprawy innych, ale tych części też zaczyna brakować. Nie jest możliwy kolejny remont, bo piaskowanie kadłubów, po to by usunąć rdzę, spowodowało, że stały się one niebezpiecznie cienkie. Niebawem w polskiej flocie pozostanie jeden okręt podwodny - poradziecki "Orzeł" klasy kilo z 1986 r.

Te okręty uczestniczą w operacjach NATO, m.in. w programie antyterrorystycznego patrolowania Morza Śródziemnego.

Według szacunków Marynarki do 2018 r. (w wariancie "oszczędnościowym"), aby zachować zdolność działania, trzeba kupić co najmniej trzy korwety, trzy stawiacze min, dwa okręty podwodne i co najmniej 11 śmigłowców bojowych i ratowniczych. To razem ma kosztować minimum 8 mld zł. Inny wariant zakłada 10 mld.

Problem w tym, że standardowy czas budowania średniej klasy okrętu bojowego to w polskich warunkach 60 miesięcy. Czyli gdyby już teraz zapadła decyzja, nowe okręty pojawiłyby się w 2013 r.

- To jest sytuacja znana od pewnego czasu. Pojawiają się nowe programy i pomysły, ale żaden nie został zrealizowany. Toniemy. Marynarkę może uratować osobny program rządowy finansowany spoza budżetu MON - mówi nam wyższy oficer Marynarki.

A wojsko ma pilniejsze wydatki. Do 2015 r. nasz rząd będzie spłacał zakup samolotów F-16. Potrzebne są też pieniądze na uzawodowienie armii.

- Na temat raportu nie mogę się wypowiadać. W MON mamy świadomość, jaki jest stan Marynarki i jakie potrzeby do 2018 r. Przygotowujemy program rozwoju sił zbrojnych na lata 2009-18, w którym te sprawy będą ujęte - mówi rzecznik MON Robert Rochowicz.

Zdaniem byłego wiceministra w MON gen. Stanisława Kozieja Marynarka Wojenna jest zbyt cennym aktywem Polski w NATO, by z niej rezygnować. - Wiele się mówiło o narodowym programie morskim podobnym do programu F-16, ale szanse na niego są niewielkie. Problemy budżetowe Marynarki to kolejny sygnał, czy wobec np. takiego wyzwania jak profesjonalizacja armii nie zastanowić się nad zmniejszeniem jej liczebności przy podniesieniu jej jakości - powiedział "Gazecie".

Janusz Zemke, przewodniczący sejmowej komisji obrony, przyznaje, że raport jest zatrważający. - Po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją, w której jeden z rodzajów sił zbrojnych może przestać istnieć. To nie jest problem porównywalny na przykład z lotnictwem. Trzeba było kupić nowe samoloty, ale przecież były względnie nowoczesne MiG-29 czy Su-22.

Paradoksem sytuacji jest, że według sztabowców NATO właśnie Polska ma być krajem odpowiedzialnym w Sojuszu za sytuację na Morzu Bałtyckim, bo Niemcy i Dania koncentrują swoje floty na Morzu Północnym.

http://wiadomosci.gazeta....na_w_akcji.html
_________________

 
 
 
@Adm 




Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2017
Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-08-20, 19:32   

MOJE PIERWSZE OBALENIE MITU: POLECAM PRZECZYTAĆ SOBIE TEN ARTYKUŁ I PRZESTAĆ WYPISYWAĆ I MÓWIĆ BZDURY NA JEGO TEMAT.


F-16 – naprawdę, jaki jesteś, nie wie nikt

Nasz ekspert Michał Fiszer

W każdym razie, nie dowie się tego z prasy. Skandaliczna kampania ataków na F-16 i pomówień – tak można scharakteryzować prasowe doniesienia o F-16 „Jastrząb”. A ściśle rzecz biorąc, doniesienia mediów masowych, bo prasa fachowa pisze zupełnie inaczej.

28 lipca 2008 r. dwumiejscowy F-16D wylądował awaryjnie na Okęciu. Oczywiście, doniosła o tym cała prasa, mówiła o tym telewizja. Przy okazji wznowiono ataki na niezawodność naszych „szesnastek”, to już niejako temat dyżurny. Szczególnie dobry teraz, kiedy Sejm udał się na urlop. Swoją drogą, czego, koledzy dziennikarze, tak się naszych F-16 czepiliście? W tym roku awaryjnie lądował też – na przykład – pewien MiG-29, tyle że na lotnisku wojskowym. Pies z kulawą nogą się tym nie zainteresował, bo to nie F-16.

Współczesne samoloty wojskowe, i to dokładnie wszystkie, na całym świecie, są dość „awaryjne”. Piszę w cudzysłowie, bowiem te „awarie” to żadne awarie, najczęściej zwykłe drobiazgi, które nie zagrażają niczemu. Ale jak to w lotnictwie bywa, każdy drobiazg, porównywalny w samochodzie z prychnięciem silnika, przepaleniem się żarówki w kierunkowskazie czy wypadnięciem popielniczki z uchwytu w desce rozdzielczej, jest odnotowany jako „zdarzenie”. Większość dziennikarzy telewizyjnych czy tabloidów pojęć nie rozróżnia, więc „zdarzenie” występuje u nich jako „awaria”. Pisze się, że w zeszłym roku na F-16 odnotowano ponad tysiąc zdarzeń, o, przepraszam – „awarii”. Na 5700 godzin lotów. To mniej więcej połowę tego, co mieliśmy na Su-22, kiedy je wprowadzano do służby, tak przez pierwsze trzy-cztery lata. Ja jestem zachwycony – jak na tak skomplikowany samolot, to F-16 jest dość niezawodny! Trzeba jednak oddać sprawiedliwość niektórym tytułom prasowym. „Gazeta Wyborcza” i „Rzeczpospolita” uczciwie napisały, że F-16 „nie jest najbardziej usterkowym samolotem polskiego wojska. Na kilkaset nieprawidłowości tylko w kilku przypadkach załoga przerywała lot”. Oczywiście obie gazety przepisały to zdanie z komunikatu Polskiej Agencji Prasowej, ale dzięki i za to. Słowo prawdy... Nie są najbardziej awaryjne. Światełko w tunelu... Żeby nie było wątpliwości, samolotów bojowych (bo te są na całym świecie sto razy bardziej awaryjne niż jakiekolwiek inne) mamy w lotnictwie polskim całe trzy typy: F-16, MiG-29 i Su-22. Jeśli F-16 nie jest na pierwszym miejscu w tej trójce, to albo jest w środku klasyfikacji (średnio awaryjny), albo na samym końcu (najbardziej niezawodny). Tak na to trzeba patrzeć.

Najgorzej napisał „Dziennik”: „(...)niezawodność kupionych od Amerykanów samolotów F-16 od początku budzi wiele wątpliwości. Ostatnio podobna awaria wydarzyła się w marcu”. No super, w marcu! A u nas w pułku, na Su-22, ktoś przerywał zadanie i lądował, powiedzmy, że „awaryjnie”, kilka razy w jednym miesiącu. Zresztą nie tylko u nas. Czesi na grippenach cierpią dokładnie takie same katusze. Kto pamięta, że w czasie radomskiego „Airshow” zepsuł się jeden z grippenów i na pokaz – z opóźnieniem – wystartował samolot zapasowy? A przecież na wylot za granicę wybrano najbardziej niezawodne egzemplarze! Zresztą większość tych zdarzeń to wina ludzi. W czasie ostatniego lądowania na Okęciu ktoś nie dokręcił nakrętki, która się obluzowała i doprowadziła do lekkiego przypalenia się przewodów, stąd ten dym w kabinie. Tak bardzo to im znowu nie nadymiło, skoro tylko pilot na tylnym siedzeniu w ogóle coś poczuł, a przecież załoga siedzi w jednej, dwuosobowej kabinie, jeden za drugim, pod wspólną owiewką. Węch miał pewnie lepszy niż moja żona, która jedno wypite piwo wyczuje na kilometr.

Ja dym w kabinie miałem ze cztery razy, a pierwsze dwa – jeszcze w szkole. Raz technik nie dokręcił korka w zbiorniku oleju w silniku i w czasie akrobacji ten korek wyskoczył. Olej chlusnął na gorące części silnika, a ponieważ powietrze do kabiny jest ssane zza sprężarki silnika, to w kabinie pojawiły się kłęby gęstego, gryzącego dymu. Naprawdę się przestraszyłem, bo guzik było widać, ale jakoś wylądowałem. Drugi raz w dwumiejscowym SBLim-2 kable pod pulpitem w kabinie zaczęły się palić żywym płomieniem. Jak to przestraszony zgłosiłem instruktorowi, ten się w ogóle nie przejął. Pali się? – zapytał. No to dzwoń pan po straż! – poradził mi dobrotliwie. Dziś wspomniany instruktor, zresztą doskonały pilot, jest kapitanem na boeingach w Locie. I też się byle czym nie przejmuje.

Cały problem polega na tym, że F-16 kosztuje ze 40 milionów dolarów i w warunkach pokoju wszyscy obchodzą się z nim jak z jajkiem. Wspomniani piloci wcale nie byli tacy strachliwi, tylko dbali o pieniądze podatnika. Jakiekolwiek wątpliwości i lądujemy, lepiej przerwać lot, niż zlekceważyć drobiazg, który doprowadziłby do utraty samolotu. A prasa ma potem używanie... No i druga sprawa, to wykorzystywanie Okęcia jako lotniska zapasowego w tej części Polski. Celują w tym Amerykanie, którzy jeszcze w Polsce latają jako instruktorzy. Przecież równie dobrze można awaryjnie lądować w Mińsku Mazowieckim, jest ILS, są służby awaryjne, jest wszystko. Ale Amerykanie są z Gwardii Narodowej, która też z reguły stacjonuje w portach lotniczych. I oni lubią porty lotnicze. A poza tym, gdyby trzeba było zostać na noc, to w Warszawie są i dobre hotele, i dobre restauracje. A w Mińsku czy w Powidzu... A jak się wyląduje na Okęciu, to zaraz pół Polski opowiada o „awaryjnym lądowaniu”. Prasa, telewizja. Lądowaniem w Mińsku czy w Powidzu ciężko zasłużyć na taką sławę.

Tak się złożyło, że miałem okazję kilkakrotnie rozmawiać z pilotami z Krzesin. Kilku z nich to moi dobrzy koledzy. Szczerze mówiąc, po owym prasowym szale na awarie F-16 wypytałem ich tak od serca, „no powiedz, jak jest naprawdę, co się dzieje?”. Popatrzyli na mnie jak na wariata. „Stary, naprawdę rewelacyjny samolot! Jak tylko przyszły do Polski, to było trochę usterek, nawet sporo. Po prostu nasza wersja, i ta dla Greków oraz Izraela, jest najbardziej wypasiona ze wszystkich, a zakład nie miał doświadczenia w montażu tego całego sprzętu. Ale myśmy po prostu drobiazgowo je przyjmowali, z książką w ręku. I Amerykanie musieli wszystko zrobić jak należy. I zrobili. Teraz szkolą się nasi technicy, muszą się bardzo pilnować, ale jak trochę nabrali wprawy, jest znacznie lepiej. A samolot lata jak marzenie. Ja nie wiem, o czym te barany piszą, naprawdę mamy niewiele przesłanek (to po lotniczemu „usterka”) w porównaniu do innych typów. A żebyś wiedział, jak te wszystkie systemy pracują, radar «widzi» przez pół Polski, a zasobnik celowniczy to w ogóle pełny bajer. Ostatnio z kilkudziesięciu kilometrów podglądałem sobie pewną parkę na tarasie domku jednorodzinnego, stary, obraz z kamery i w podczerwieni jak drut, ostry, wyraźny...”. I tak snuliśmy sobie opowieści na zasadzie, „a pamiętasz, jak...”. Najśmieszniejsze jest to, że wszyscy latający na F-16 są co do swoich opinii zgodni. A potem wracam do Warszawy i muszę odbierać głupie telefony, jak ten od pewnej paniusi z dużej gazety: „Czy to prawda, że samolot kołował nad lotniskiem...”. Droga pani, odpowiadam, samolot nad lotniskiem to mógł krążyć, bo kołowanie – jak sama nazwa wskazuje – to poruszanie się samolotem na kołach, po ziemi, po angielsku „taxi”. „Jaka taksówka?” – zainteresowała się dociekliwa dziennikarka. No ale artykuł o awariach F-16 wysmażyła jak się patrzy.

A teraz już poważnie. Szanowni koledzy dziennikarze. Stworzyliście taką atmosferę wokół F-16, że piloci latają pod wielką presją. Nie daj Boże, jak któryś z samolotów się rozbije, to media oszaleją, udławią się tą (radosną dla nich) wiadomością. A przecież samoloty wojskowe rozbijają się dość często. Na 28 używanych u nas Su-20 rozbiło się osiem, na 110 wprowadzonych do służby Su-22 straciliśmy ponad tuzin, na blisko 600 MiG-21 rozbiła się ponad setka. Jedynie MiG-29 jest wyjątkowo szczęśliwy, ale to wyjątek, nie reguła, bo za granicą MiG-i też się rozbijają. I może pilot będzie musiał podjąć trudną decyzję i katapultować się z F-16. Ale przy tej wściekłej nagonce, przy tym prasowym szczuciu, będący pod presją pilot będzie do końca walczył o uratowanie samolotu. Do końca... I Wy, koledzy dziennikarze, będziecie mieć go na sumieniu, właśnie Wy swoimi bzdurami stwarzacie śmiertelne zagrożenie. Żyjcie z tym!

* * * Już po oddaniu tekstu do redakcji ogłoszono, że 31. Baza Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach wstrzymała loty na dwunastu dwumiejscowych samolotach F-16D „Jastrząb”. Blisko trzydzieści jednomiejscowych F-16C lata dalej. F-16D zostaną sprawdzone pod kątem zaistniałego uszkodzenia, które zmusiło załogę do lądowania na Okęciu.

To normalna procedura. W samolocie każda usterka może być potencjalnie groźna, dlatego do lotu dopuszcza się maszyny absolutnie sprawne. Zawsze. Może się okazać, że wszystkie pozostałe samoloty są w porządku, ale sprawdzić trzeba. W razie wojny nikt by się tym nie przejmował, ale w czasie pokoju możliwość utraty wartego ponad 40 milionów dol. samolotu powoduje, że dmucha się na zimne. Wspomniana procedura jest stosowana na całym świecie. Na przykład samoloty F-14 „Tomcat”, znane ze słynnego filmu „Top Gun”, używane przez US Navy w latach 1975-2006, zawieszano w lotach kilkadziesiąt razy, a dotyczyło to wszystkich używanych maszyn. Notabene polskie MiG-29 niedawno też były na krótko zawieszone w lotach (wszystkie, a nie tylko dwumiejscowe), ale znów pies z kulawą nogą... Bo to nie F-16!

http://www.redakcjawojsko...16108&Itemid=46
_________________

 
 
 
Maximus 



Dołączył: 30 Lip 2008
Posty: 201
Skąd: Kołobrzeg/Szczecin
Wysłany: 2008-08-21, 13:23   

A z marynarką wojenną to prawda... już teraz nie istnieje.. w przypadku wojny po 10 min. będzie unicestwiona
_________________
Der Sonne Sieg ist unser Heil!
 
 
 
mechlin 




Rok studiów: 4
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 528
Skąd: Piła
Wysłany: 2008-08-21, 20:59   

ja i tak uwazam ze gowno nam wepchneli, ktorego sami juz nie chcieli.. a tu trafili sie naiwni polacy ktorzy chca f14... i wepchneli nam gowno...
_________________

 
 
 
@Adm 




Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2017
Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-08-22, 00:20   

A potrafisz to udowodnić?
_________________

 
 
 
mechlin 




Rok studiów: 4
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 528
Skąd: Piła
Wysłany: 2008-08-22, 11:50   

chocby przez fakt, ze powoli przestają je prodkukować, jesli juz nie zaprzestali... w skutek czego za pare lat czesci zamienne bedzie mozna dostać na szrotach
_________________

 
 
 
@Adm 




Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2017
Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-08-22, 21:29   

Faktycznie, zwracam częściowo honor:

Cytat:
F-16 jest w produkcji cały czas dla Izraela, Grecji (do 2010), końcówka dla Polski oraz dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W zeszłym roku jeszcze były w produkcji dla Omanu i Chile. Jednoczenie trwa budowa licencyjnego F-16 w Japonii.

Niedługo zacznie sie budowa 24 F-16C/D b 52 dla Maroka.

Samolot bojowy to nie samochód (czy in.sprzęt wojskowy).
Często produkuje sie partie jakieś i wygasza produkcje. Nie oznacza to końca produkcji przez jakis czas.Mozna za oplata kupić np F-18 e/f i zamówić x liczbę. Wówczas jednak sie płaci dodatkowo za otworzenie linii produkcyjnej.


Linia produkcyjna jest do wtedy gdy sprzęt spełnia nadal wymogi wspołczesego pola walki.



Jednoczenie F-16 walczy o rynek Brazylijski, Rumuński, Chorwacki oraz byc moze rynek Indyjski.


Nie oznacza to jednak, że ten samolot jest latającym gówienkiem, bo nie jest. F-16 będzie służył min 30lat. Do wczesnych wersji np F-16 blok 15 czy nawet 10 z przed 25-laty są nadal części. Do 2030-2040 części będą zapewnione. Nie ma problemu z częściami do Su 22 -którego nie produkuje sie od 25 lat.
_________________

 
 
 
@Adm 




Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2017
Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-08-26, 20:42   

Dobra, zaczynamy jazde. Oto cała prawda na temat poszczególnych armii głównie Polskiej i Rosyjskiej, dane zebrane z najpoważniejszych źródeł, a także z największego forum militarnego w PL.

Na początek zacznę propagandowo, my możemy czyścić buty pod tym względem Rosji, dlatego pozwolę sobie trochę użyć:



Na filmie jest aż 5 rodzajów sprzętu, które my posiadamy, w tym 4 tych samych, które u nas służą a mianowicie wg. kolejności (PT-91 "Twardy", Leopard 2, F-16, KTO "Rosomak" i rakiety Patriot - do 2012r.) ta wyrzutnia z ziemi obsługiwana przez żołnierza, nie wiem jakiej jest produkcji ale nasza jest bardzo podobna, to Izraelska "Spike" jedna z najlepszych na świecie. To my jesteśmy w bandzie myszki miki :D

Na początek trochę o budżetach armii:

Budżety wojskowe państw europejskich:
USA 583,283,000,000 2008r
France 74,690,470,000
United Kingdom 68,911,000,000
Germany 45,930,000,000
Russia 45,450,000,000
Italy 40,060,000,000
Spain 15,792,207,000
Netherlands 12,000,000,000
Poland 10,838,000,000
Greece 7,648,561,000
Sweden 6,309,137,714
Norway 5,725,000,000
Belgium 4,000,000,000

Reszta coraz mniej.Nasi sąsiedzi- Litwa ponad 600mln $ ,Białoruś- ok 600mln$, Ukraina 2mld $, Słowacja 2mld$, Czechy blisko 3mld

23,7 mld złotych.


Budzet MON 2008:

http://www.mon.gov.pl/pli....udzet_2008.ppt

Budżet 10,838,000,000 dolarów
25 idzie na modernizacje co i tak stanowi dobry procent.
Stan etatowy żołnierzy w Siłach Zbrojnych RP na dzień 1 lipca 2007 roku:

Ogółem 149 937.

W tym:

- generałowie: 151

- oficerowie: 26 727

-podoficerowie zawodowi: 49 036

-szeregowi zawodowi: 13 912

- żołnierze niezawodowi: 60 111

Polskie Siły Powietrzne

mig 29 - 36 w uzbrojeniu- Malbork i Mińsk Mazowiecki


F-16 c/d Block 52 plus 48 w uzbrojeniu( dostawy do 2008, 100% zdoloności bojowej w 2012)Krzesiny , Łask


SU 22 - 48 w uzbrojeniu- do roku 2012 wycofane-poszukiwani następcy ( samolot wsparcia)


mi 24- 35 w uzbrojeniu. Brak planów modernizacyjnych


An 28- 17 in service


Polsa zamierza w najbliższym czasie zakupić 80 nowych Śmigłowców wielozadaniowych.
CASA C-295M 10 in service
An 26 5 in service
Mil Mi-8T (armed) x17
Mil Mi-8P/S/D x9
Mil Mi-8RL (SAR) x4
Mil Mi-17/Mi-8MTV x7
Mil Mi-14PŁ (anti-submarine) - x7
Mil Mi-14PS (SAR) - x3
total: 47
SW-4 - ( 20-50 zamówionych)


PZL W-3 Sokół- 60 w uzbrojeniu


Wojska LĄDOWE:
struktura http://en.wikipedia.org/w...Land_Forces.png
Rosomaks APC (XC-360P)
Obecnie około 200- do 2012-15 ma byc dostarczonych 690 w tym z wieżą bojowa 30mm-około 400, 120 z 12,7mm





Leopard 2 A4 128 w uzbrojeniu - planowany jest zakup dodatkowych 123 Leopardów 2 z Niemiec. decyzja z Ciagu 2 miesięcy.Planowana jest modernizacja do standadu A5^ A6



PT 91 Twardy 232 w uzbrojeniu. Modernizacja w najbliższym czasie.


T-72- 560 .w najbliższym czasie do odsprzedania- wykorzystania jako celów.

Bwp 1- 1350 nie wiadomo nic o następcach. są przymiarki do produkcji licencyjnej szwedzkiego CV-90w przyszłym dziesięcioleciu-zastąpi on BWP i T-72


2S1 "Goździk"- 530 . zasieg 15-20km. samobieżna armato haubica.Przynajmniej do lat 2015-2020 ma byc w uzbrojeniu.

Dana- 111 nowoczesna samobiezna armatohaubica o kalib 152 mm.

Przeciwlotnicze zestawy:
* SA-Strzała-2M SAM (627)
* Grom SAM (311)
* ZU-23-2 AAA (66)
* ZUR-23-2KG AAA (344)
* ZSU-23-4 "Szyłka" SPAAG (44)
* ZSU-23-4MP "Biała" (8 on order - modernistion of Szyłka)
* PZA Loara (48) -on order
* SA-6 Kub-M SPSAM (80)
* SA-8 Osa AK/AKM SPSAM (64)
* SA-4 Krug-M SPSAM (27)

Zestawy przeciwpancerne
SPIKE- nalezą do najnowocześniejszych na świecie
Dostawy 270 wyrzutni plus 160 na Rosmaki
* Spike-LR Launcher ATGM (264)
* Spike-ER Launcher ATGM (160)
* AT-4 Spigot ATGM (115)
* AT-5 Spandrel ATGM (18)
* AT-7Saxhorn ATGM (16)

I Nowości oprócz F-16 i Rosomaka:
PZA "Loara"
PZA Loara (przeciwlotniczy zestaw artyleryjski LOARA) jest to zintegrowany artyleryjski zestaw przeciwlotniczy, obecnie najnowocześniejszy, najskuteczniejszy i najbardziej zaawansowany tego typu system na świecie (oparty na podwoziu PT-91) jest przeznaczony do niszczenia środków ataku powietrznego (samoloty, pociski manewrujące,śmigłowce, rakiety skrzydlate, środki bezpilotowe oraz inne) , działających na bardzo małych, małych i średnich wysokościach. Może również niszczyć lekko opancerzone cele lądowe i nawodne.
Potrafi zniszczyć w locie 122mm amunicje.
Wyskośc : 5000 m,z prędkością 500 m/s


"Krab" 155mm samobieżna armato-haubica:
s.
zasięg zwykłymi pociskami
30 km
zasięg z pociskami rakietowymi
40-50 km[/B]
kaliber
155 mm
długość lufy
52 calibres

TUR:



LANGUSTA WR-40:
zestaw rakietowy- o zasiegu 40km
zasięg: 40km 122mm

Dostawy powyższego sprzętu maja być w przyszłym dziesięcioleciu( I połowa).Póki co leci to jak krew z nosa.
Polska rozpoczęła tez prace nad zestawem rakietowym do 300km- w 2012 maja być pierwsze dostawy. Z miesięcznika Raport z tego roku.

MARYNARKA:

http://en.wikipedia.org/w...%28Equipment%29[/QUOTE]

DANA- 152mm 111w uzbrojeniu
kaliber armatohaubicy - 152,4 mm, długość lufy - 5580 mm (około 36,6 kalibrów), liczba bruzd - 48, kąt ostrzału w płaszczyźnie pionowej - od -4 ° do +70°, poziomej - ±220°, prędkość naprowadzania armatohaubicy z wykorzystaniem napędów w płaszczyźnie pionowe - od 15'/s do 5°/s, poziomej - od 20/s do 5°/s prędkość początkowa pocisku odłamkowo burzącego - 693 m/s, donośność pocisk odłamkowo-burzącego - 18700 m, dalekonośnego - 20000 m, szybkostrzelność z wykorzystaniem zmechanizowanego układu zasilania amunicją - 4 strz/min


BM-21 / RM-70-(270 w uzbrojeniu) zastąpić je ma WR 40 Langusta:


Godzik Haubiaca samobiezna- 122mm zasieg 15-20km ( 530 w uzbrojeniu)zastąpić ją ma KRAB






starczy póki co, potem będę dodawał więcej danych.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Adm 2008-09-21, 13:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
@Adm 




Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2017
Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-09-20, 15:11   

Ważna wiadomość - priorytety rozwoju Polski na 2009 r. to armia i edukacja. Budżet armii wzrośnie o 11% !! Z obecnych 10,8 mld. $ do 12 mld $ !!. Będzie to i tak budżet 4-krotnie mniejszy od rosyjskiego, 8-krotnie mniejszy od niemieckiego i francuskiego i ... 60 krotnie mniejszy od amerykańskiego. Na pewno pozwoli nam na zwiększenie sprawności naszego wojska (obecnie 60-70%, armia ukraińska ma 20%).

W Szczecinie znajduje i okolicach znajduje się:
12 Dywizja Zmechanizowana

Liczy około 7-10tys żołnierzy.
składa się z
-12 Brygada Zmechanizowana-Szczecin
z Rosomakami
i wozy rozpoznawcze BRDM


-36 Brygada Zmechanizowana im. Legii Akademickiej - brygada wchodząca w skład 12 Szczecinskiej Dywizji Zmechanizowanej.Stacjonuje w Trzebiatowie w województwie zachodniopomorskim.
Uzbrojenie
* bwp BMP-1
* czołg T-72 - batalion skadrowany
* armatohaubica samobieżna 2S1 Goździk - dywizjon skadrowany
* 120 mm moździerz - kompanie wsparcia batalionów zmechanizowanych
* armata przeciwlotnicza ZU-23-2 "Hibneryt" - dywizjon przeciwlotniczy
* 9K32 Strzała-2 kierowany pocisk ziemia - powietrze - dywizjon przeciwlotniczy
* Broń strzelecka:
o 7,62 mm AKM i jego odmiany
o 7,62 mm km PKM i jego odmiany
o 7,62 mm kbw SWD

-7 Brygada Obrony Wybrzeża im. gen. bryg. Stanisława Grzmot-Skotnickiego - zmechanizowany związek taktyczny Wojsk Lądowych podporządkowany dowódcy 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej im. Bolesława Krzywoustego.

* bwp BMP-1
* działa samobieżne 2S1 Goździk
* wyrzutnie rakietowe BM-21 Grad i RM-70
* armata przeciwlotnicza ZU-23-2 i ZU-23-2T
* rakiety przeciwlotnicze 9K32M Strieła-2
* Wozy dowodzenia SKOT R-3M i R-2AM BRDM R-1A

2 Pułk Artylerii Legionów im. Króla Władysława IV.
* Armatohaubica Dana
* Wyrzutnia rakietowa BM-21
* Wóz dowodzenia WD-43
* Radiowęzeł RWŁC-10
* Wóz dowodzenia ADK-11

3 Pułk Przeciwlotniczy im. płk. Włodzimierza Ludwiga -
* 9K33M3 "Osa-AKM"
* 23mm armaty przeciwlotnicze ZU-23-2
* ZUR-23

12 Batalion Rozpoznawczy Ułanów Podolskich

* opancerzony samochód rozpoznawczy BRDM-2
* opancerzony samochód rozpoznawczy ŻBIK
* bojowy wóz rozpoznawczy BWR-1D
* pojazd czterokołowy Honda TRX
* samochód osobowo-terenowy Honker
* samochód ciężarowo-terenowy Star 266

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Prezentacja bitwy na morzu, w roli głównej zmodernizowane polskie Orkany do standardu korwet rakietowych:



artykuł dość optymistyczny:



Polska marynarka wojenna będzie "potęgą"


[SIZE="1"]Marynarka Wojenna podczas
ćwiczeń, Fot. PAP[/SIZE]

Po reorganizacji, na koniec 2018 r. Marynarka Wojenna ma liczyć 30 okrętów bojowych oraz 5 okrętów wsparcia i zabezpieczenia, co pozwoli na realizowanie przez nią zadań na poziomie "minimalnie niezbędnym".

Informacje o stanie Marynarki Wojennej po reorganizacji przedstawiono posiedzeniu komisji. Jak podano, nowe okręty w tym m.in. budowana korweta typu Gawron, uwzględniając nawet ich zaawansowanie technologiczne i możliwości bojowe systemów uzbrojenia "nie zrekompensują wycofywanych okrętów".

W ocenie zastępcy dowódcy Marynarki Wojennej kontradmirała Waldemara Głuszko, zakładany na 2018 r. stan nie odpowiada potrzebom operacyjnym. Jak wyjaśnił, choćby dlatego, że jeden okręt danego typu nie zabezpiecza ciągłości wykonywania zadań; zapewnia jedynie możliwości szkolenia czy okresowego włączania się do realizacji operacji sojuszniczych. Wiceszef MON ds. Uzbrojenia i Modernizacji Zenon Kosiniak-Kamysz przekonywał, że "to jedyny realistyczny program, który może przedstawić przy założeniu, że finansowanie będzie tylko z budżetu MON".

Zdaniem wojskowych ekspertów, optymalne byłoby ustanowienie wieloletniego programu rozwoju marynarki w oparciu o środki budżetu państwa.

Postulowali o to w maju posłowie sejmowej komisji obrony, kierując w tej sprawie dezyderat do Rady Ministrów. Zaproponowali wtedy, by rząd podjął prace nad projektem ustawy tak, by Sejm mógł ją uchwalić na przełomie tego i przyszłego roku, a wieloletni "Narodowy Program Budowy Okrętów" wszedł w życie w 2010 r.

Sugerowali wówczas, by na program przeznaczyć poza budżetem MON dodatkowo 0,05 PKB, a główne zobowiązania realizować po 2015 r., kiedy zakończy się już realizacja programu wieloletniego "Wyposażenie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w samoloty wielozadaniowe".

W czwartek przedstawiono odpowiedź na dezyderat. Jak czytamy, "rząd (...) stwierdza, że ze względu na plany budżetowe państwa nie ma możliwości ustanowienia programu wieloletniego - Narodowy Program Budowy Okrętów". "Program budowy okrętów będzie rozważany do uznania za jeden z priorytetów programu rozwoju sił zbrojnych na kolejne lata" - napisano.

Ogólnikowe stanowisko rządu, parlamentarzyści jednogłośnie uznali za niewystarczające i zdecydowali, że ponowią swoje wystąpienie.

- Jeśli nie podejmiemy wysiłku to za lat dziesięć, gdy przypadać będzie stulecie Marynarki, możemy Marynarki Wojennej nie mieć - apelował przewodniczący komisji Janusz Zemke.

- Program budowy okrętów nie musi być przyjęty dzisiaj. Od momentu ustawy do rozpisania procedur przetargowych i dostaw mija kilka lat - podkreślał. Przypomniał, że w przypadku programu pozyskania samolotów F-16 ustawę przyjęto w 2001 r., a dostawy kończą się w bieżącym. - W przypadku okrętów cykl jest dłuższy - wskazywał.

Wiceszef komisji Aleksander Szczygło podkreślał, że abstrahując od aspektów historycznych istnienia Marynarki Wojennej, istotne pozostaje pytanie czy Marynarka po zmianach będzie w stanie wypełniać zobowiązania sojusznicze i realizować zadania nałożone na nią w ramach systemu obrony państwa.

-------------------------------------------------------------------------------

W następnym odcinku przedstawię produkty polskiej zbrojeniówki, a jest na co popatrzeć.
_________________

 
 
 
@Adm 




Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2017
Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-10-14, 18:45   



muahahh jak tylko zoperuje sobie wzrok, zebym widzial normalnie bez okularów, wchodze w to !
_________________

 
 
 
Acik 




Rok studiów: IV
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 1274
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-14, 20:48   

Pojedź na Selekcje. Tam dostaniesz w dupe i stwierdzisz czy na pewno chcesz tego na co dzień :)

Ja chciałem :) :) :)
_________________

 
 
 
@Adm 




Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2017
Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-10-18, 10:45   

FN P90 TR:


FN F2000:


HK416D10RS:


HK416D145RS:


Również ciekawie wyglądają pojazdy zakupione przez Dowództwo Sił Specjalnych:





Zdjęcia: Grzegorz Hołdanowicz

Ogólnie podsumowując, Wojska Specjalne są najnowocześniej wyposażonym rodzajem Sił Zbrojnych w WP. Wyposażenie, zwłaszcza GROM-u nie ustępuje wiele jednostką zachodnim, w tym amerykańskim.
 
 
 
Acik 




Rok studiów: IV
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 1274
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-18, 10:57   

Moja Toyota Hilux :]
_________________

 
 
 
uszaj89 




Rok studiów: IV
Dołączył: 24 Wrz 2008
Posty: 452
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-10-23, 20:32   

Mi ten Range Rover by starczył :D
 
 
@Adm 




Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 2017
Skąd: Stargard
Wysłany: 2008-11-22, 15:31   

Jak militaria, to też historia. Chyba nie ma osoby, której ten film by się nie podobał. Chociaż smutno się robi jak się go ogląda (nostalgia)

_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Created by WebPix.pl

Dług publiczny Polski:
 PLN