Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008 Posty: 2017 Skąd: Stargard
Wysłany: 2009-07-07, 13:00 Polska drugim Kuwejtem?
Będziemy robić tanie paliwo z powietrza
Dzięki polskim naukowcom, dwutlenek węgla przestanie być kojarzony z gazem, który truje atmosferę. Będzie surowcem używanym do produkcji taniego paliwa. Chemicy z Lublina z pomocą dużych zakładów, będą robić z CO2 benzynę. Koszt produkcji 1 litra płynu wyniesie około 40 groszy.
Naukowcy z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej już w środę podpiszą porozumienie w tej sprawie z Elektrociepłownią Lublin-Wrotki. To ten zakład ma dostarczać naukowcom dwutlenku węgla. Paliwo będzie produkowane w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu. To tam kosztem 20 milionów złotych ma powstać pierwsza na świecie tego typu instalacja.
Szef zespołu lubelskich naukowców, prof. Dobiesław Nazimek twierdzi, że to rewolucja. "Większość krajów ma już za sobą szczyt wydobycia ropy naftowej, z roku na rok złoża tego surowca topnieją. Produkcja paliwa z dwutlenku węgla jest więc ratunkiem dla gospodarki całego świata. To rzecz strategiczna, dzięki której można uniezależnić się od importerów" - powiedział "Rzeczpospolitej" prof. Nazimek.
W jaki sposób naukowcy chcą dokonać tego przełomu? "Wykorzystaliśmy sztuczną fotosyntezę, reakcję chemiczną, podczas której woda i dwutlenek węgla po dodaniu katalizatora i pod wpływem głębokiego ultrafioletu zamienia się w metanol. Potem poddajemy go separacji termicznej i syntezie MTG (z metanolu w benzynę). Otrzymujemy syntetyczne węglowodory, które praktycznie nie róznią się od substancji, jaką lejemy do baków samochodów" - tłumaczy profesor w "Rzeczpospolitej".
Co ciekawe, jeszcze niedawno pomysłem nie było zainteresowane Ministerstwo Gospodarki. Wiosną okazało się, że resort nie ma na to pieniędzy. Teraz, gdy naukowcy zapewnili sobie zarówno finansowanie projektu, jak i partnerów biznesowych, Waldemar Pawlak zmienia zdanie.
Nic dziwnego. Jeśli pomysł się sprawdzi, Polska może stać się potentatem w produkcji ekologicznej i taniej benzyny. Wynalazek naukowców z Lublina pozwala na uzyskanie jednego litra metanolu z metanu za 9-11 groszy. Wyprodukowanie litra benzyny ich metodą to koszt zaledwie czterdziestu kilku groszy.
Prof. Nazimek dodaje, że na instalacji w Kędzierzynie-Koźlu się nie skończy. . Zgłaszają się kolejni chętni. "Jedna instalacja, finansowana m.in. z Unii, może powstać pod Łodzią. Druga, już za pieniądze prywatne, pod Łomżą" - wylicza naukowiec w "Dzienniku Wschodnim". "W każdym przypadku na sprzedawanej benzynie będzie zarabiać właściciel instalacji, ale także UMCS, jako właściciel patentu".
info o dokonaniach profesora Nazimka były znane już od kilku miesięcy, ale nie wiedziałem, że jednak po wycofaniu dotowania tego pomysłu przez rząd sprawa przebiegnie pomyślnie. Jeśli uda nam się wykupić patent na cały świat, to Polskę czeka niespotykany rozwój
Cytat:
Szef zespołu lubelskich naukowców, prof. Dobiesław Nazimek twierdzi, że to rewolucja. "Większość krajów ma już za sobą szczyt wydobycia ropy naftowej, z roku na rok złoża tego surowca topnieją. Produkcja paliwa z dwutlenku węgla jest więc ratunkiem dla gospodarki całego świata. To rzecz strategiczna, dzięki której można uniezależnić się od importerów" - powiedział "Rzeczpospolitej" prof. Nazimek.
"Koszt produkcji 1 litra płynu wyniesie około 40 groszy." - spokojnie, państwo już się tym zajmie - nałoży haracz jak na wszystko co ruchome i nie i cena końcowa wyniesie 4zł.
"Szef zespołu lubelskich naukowców, prof. Dobiesław Nazimek twierdzi, że to rewolucja. "Większość krajów ma już za sobą szczyt wydobycia ropy naftowej, z roku na rok złoża tego surowca topnieją. Produkcja paliwa z dwutlenku węgla jest więc ratunkiem dla gospodarki całego świata. To rzecz strategiczna, dzięki której można uniezależnić się od importerów" - powiedział "Rzeczpospolitej" prof. Nazimek."
Z całym szacunkiem do profesora, ale skąd on może wiedzieć, że złoża ropy naftowej topnieją, skoro nie odkryto wszystkich złóż światowych ?!
To, że odkryte DZIŚ złoża ropy świadczą o tym, że starczy jej na 20lat to nie znaczy, że za 20 lat ropy już nie będzie skąd wydobywać! Skąd pan profesor może wiedzieć, czy za 5-10-15 lat nie odkryte zostaną np. na Morzu Północnym, bądź Antarktydzie niewyobrażalne złoża ropy naftowej? Póki istnieją jeszcze w miarę łatwo dostępne złoża, firmy nie będą się garnąc do szukania ropy na masową skalę gdzie indziej, w trudniejszych terenach, ponieważ na dzień dzisiejszy koszt poszukiwania i wydobycia przewyższałby koszt sprzedaży! Firmy więc korzystają ze złóż aktualnie dostępnych a swoje poszukiwania opierają głównie na łatwych terenach. To co teraz się opłaca wydobyć może starczyć i na 10 lat, ale to nie znaczy że ropa za tyle się skończy. Jeśli ilość ropy jaka jest teraz odkryta i wydobywana wyczerpuje się, to cena jej rośnie i firmy są zmuszone szukać nowych złóż, często trudno dostępnych i czerpać ją ze źródeł, których wydobycie 10 lat temu było nie opłacalne. Przecież nigdy na raz się nie odkryje wszystkich złóż istniejących na świecie.
Gdyby ropa miała się kończyć to na pewno by nie kosztowała 60 dolarów baryłka. Jak masz klęskę urodzaju, a tylko jednego regionu ona nie dotknęła to ceny truskawek nie będziesz miał po 3,50 a po 35 zł :] O kończącej się ropie to świat już słyszy od 50 lat. "Przy obecnej konsumpcji ropy starczy na 15lat" tak już mówiono w latach 60tych, konsumpcja od tych lat wzrosła paro krotnie jakoś ropa dalej jest, tylko naśladowcy tych naukowców dalej pozostali.
O złożach, konsumpcji: http://www.econlib.org/li...lResources.html
"Finally, in one of the most astoundingly wrong predictions, the Interior Department stated in 1939 that U.S. oil supplies would run out in thirteen years. Of course, over sixty years later, the United States is still producing oil."
Wracając do tego "wynalazku". Może coś z tego będzie, zwłaszcza że firmy prywatne są nim zainteresowane, bo czas pokazuje że zanim nasza administracja się za coś weźmie to już Niemcy, czy Amerykanie dawno przejmują ten projekt. Tylko żeby nie spotkała tego taka sama sytuacja jak polskich złóż geotermalnych, które uważane są mówiąc skromnie za duże a zainteresowanie ze strony władz już nie takie.
"Niemcy inwestują w geotermię, a Polacy?
Popatrzmy na mapę Europy, która na 40-50 proc. powierzchni posiada zasoby geotermalne.
Proszę zwrócić uwagę, Ŝe Polska posiada takie zasoby na 80 proc. swojej powierzchni."
- http://pga.org.pl/artykul...specjalnosc.pdf
Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008 Posty: 2017 Skąd: Stargard
Wysłany: 2009-07-07, 21:48
Nikt tutaj nie pisze, że ropa się kończy. Chodzi o to, że szczyt wydobycia nastąpi w ciągu 5-10 lat, potem ilość ropy na rynku będzie maleć. Facet z USA wymyślił równanie przewidujące szczyt produkcji ropy na przykładzie Stanów - trafił idealnie i na podstawie tego wyznacza się szczyt wydobycia na nadchodzące niebawem lata. To nie znaczy, że jej zabraknie, a jedynie tyle, że będzie realnie wzrastać niezależnie od spekulantów. Rzecz w tym, że ropy jest jeszcze dużo, jednakże dzienny wzrost zapotrzebowania jest zbyt duży w stosunku do złóż.
Ropy w łatwodostępnych miejscach się dalej poszukuje i to coraz intensywniej, jednakże od kilkunastu lat nic znaczącego nie odkryto w odróżnieniu od wcześniejszych lat. Nie sądzę, że koncernom naftowym nie zależy na nowych złożach, bo gdyby tak było, to podczas wielkiego skoku cen do 150$ za baryłkę, OPEC nie podwyższałby liczbę dziennego wydobycia baryłek, aby zażegnać sytuację kryzysową.
Co do geotermii to jest to przyszłościowa technologia- trudność wydobycia. W ramach ciekawostki dopowiem, że Polska dosłownie leży na gazie, tutaj mamy jeszcze dużo do odkrycia, jednakże rząd słusznie perspektywicznie je zostawia na później.
btw, na podstawie filmu o katastrofie naftowej:
Cytat:
- w latach 80-tych państwa należące do OPEC sztucznie zawyżały wielkość posiadanych zasobów celem uzyskania jak największych limitów na produkcję
- energia z wodoru jest mitem, ze względu na ujemny bilans energetyczny produkcji tegoż
- katastrofa nadejdzie nie wraz z końcem ropy tylko w momencie osiągnięcia szczytu wydobycia czyli w ciągu kilku najbliższych lat
- nie uratują nas przed katastrofa złoża niekonwencjonalne (kanadyjskie piaski czy amerykańskie Oil Shales) ponieważ produkcja ropy z
nich ma co fatalny bilans energetyczny - żeby wydobyć 100 baryłek trzeba "zainwestować" energetyczny ekwiwalent 90. Poza tym świat za dziesięć lat będzie konsumował dziennie około 100 mln baryłek dziennie podczas gdy z niekonwencjonalnych złóż w najbardziej optymistycznej wersji dostanie 4 mln.
- współczesne rolnictwo jest całkowicie uzależnione od petrochemikaliów i wraz z kłopotami na rynku ropy nastaną problemy z wyżywieniem świata
- wszyscy najwięksi producenci już dziś korzystają z najnowszych technologii w przemyśle wydobywczym. No ale z pustego i Salomon...
- Chiny każdego roku zwiększają zużycie o 14 procent
Cytaty:
"Tak wiec wchodzimy w całkowicie nowy świat o niewyobrażalnym kształcie,
a przecież dzieli nas od niego zaledwie kilka lat" - Colin Campbell - niezależny geolog, w przeszłości pracujący dla Exxona,
Shell, Mobil, Total
"Nie jedna na pięćdziesiąt, a nawet nie jedna na sto osób w naszym kraju
ma świadomość przed jak wielkim problemem stoimy" - Roscoe Bartlett - kongresmen republikański
"Jedna baryłka ropy, z której otrzymujemy 42 galony benzyny, wytworzy tyle energii ile otrzymałbyś od dwunastu
ludzi pracujacych dla ciebie przez cały rok" - Roscoe Bartlett - kongresmen
"Dane publiczne są bardzo mylące i przez większość źle rozumiane. OPEC zawyża ilość ropy jakie posiada z wielu politycznych przyczyn" - Colin Campbell - niezależny geolog
Nie łapmy się za słówka :], wprost, że ropa się kończy to może i nikt akurat tutaj nie powiedział, ale można to wywnioskować np. ze słów "z roku na rok złoża tego surowca topnieją". Dla mnie topnienie to kończenie się czegoś.
Szczyt wydobycia może być i za rok i ropy na RYNKU może być mniej, widocznie rynek tyle jej potrzebuje i teraz występuje nadprodukcja.
Koncernom naftowym zależy na nowych złożach wtedy kiedy aktualne zaczynają się kończyć. To, że nie znaleziono aktualnie na łatwych terenach jakiś niewyobrażalnych złóż to nie świadczy o tym, że ropy tam nie ma tylko te poszukiwania są zaplanowane na taką skalę. Jeżeli cena baryłki wynosi 60$ a koszt wydobycia 10 czy 20 to firmy mają ograniczone środki finansowe na poszukiwanie nowych złóż. Koszty te są duże, idą w mln $ a sumując do momentu wiercenia mogą dojść do np. 1 mld $. Kiedy ropy z aktualnie dostępnych złóż zaczyna brakować, cena jej na rynkach idzie w górę zgodnie z zasadą popytu i podaży i firmy naftowe mają więcej pieniędzy i szukają coraz więcej i nie tylko na łatwych terenach nowych złóż. To jest tak samo jak z węglem, jak był na powierzchni czy blisko pod powierzchnią to przecież nikt nie kopał 2 kilometry pod ziemie bo to wtedy było nie opłacalne i co też mówiono, że węgla mieć nie będziemy? (pewnie tak mówiono - nie wiem) Gdy wzrośnie cena ropy, firmy zainwestują w technologie i będą sięgać do złóż trudniej dostępnych a z czasem po udoskonalaniu techniki wydobycia jej koszt wcale nie musi być znacznie droższy, wręcz przeciwnie może pozostać na dotychczasowym poziomie. Krótko: ropy w łatwo dostępnych miejscach może i brakować ale to o niczym nie świadczy, poprostu trzeba szukać w trudniejszych miejscach (węgiel). Umówmy się dotychczasowo odkryte złoża to pewnie jakiś % tego co matka natura chowa pod ziemią.:]
Nie bawmy się w tamto roczne szaleństwo chłopaków z Wall Street (czyt. cena baryłki ropy po 150$)...
Jeśli chodzi o geotermie to co to znaczy trudność wydobycia? Chodzi o koszt wydobycia! To jest ważne, poprostu energia ta będzie miała swoją cenę.. a z czasem poprzez rozwój technologi itp. może ona spadać.
Należy przypomnieć, że Polska do 2010 ma mieć 7,5% energii ze źródeł odnawialnych a do 2020 20-30%. Oczywiście tego nie spełni i od 2010 roku kara coroczna będzie wynosić 1 mld EUR. To za to się nam opłaca? Dodać należy do tego kiepską infrastrukturę energetyczną ograniczaną przez rząd w skutek regulacji cen energetycznych - firmy nie maja pieniędzy na inwestycje. Zapłacimy za to nie teraz, lecz za paręnaście lat i to znacznie więcej no ale obecni rządzący będą już na emeryturce..
Polski rząd perspektywicznie ją zostawia na później?! Dlaczego nie było przy tym ";)" bądź ":D" ? U nas nic się nie robi perspektywicznie, tu chodzi o kasę której nie ma. Po prostu łatwiej jest zapłacić Rosjanom za gotowy gaz (pod naciskiem lobby i służb) niż samemu wydobywać. Po drugie kto ma to robić? PGNiG? państwowa firma? przecież jej nie zależy na zysku! Gdyby firmy prywatne zostały dopuszczone do tego to by to wszystko ruszyło.
[ Dodano: 2009-07-08, 00:15 ]
ps. może i tak będzie jak piszesz, nie wiem nie jestem wróżką ani ekspertem od rynku paliw, wyrażam jedynie swoją opinie opartą na przemyśleniach znacznie mądrzejszych ode mnie ] po drugie skoro ci eksperci mówią, że katastrofa przyjdzie za 5-10 lat to poczekamy, zobaczymy - skoro to tak krótki okres to jesteśmy na to skazani i pozostaje pocieszenie, że zawsze mogłoby gorzej.. :]
Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008 Posty: 2017 Skąd: Stargard
Wysłany: 2009-07-07, 23:32
mati napisał/a:
Umówmy się dotychczasowo odkryte złoża to pewnie jakiś % tego co matka natura chowa pod ziemią.:]
Jeżeli mówisz o ropie, to w moim mniemaniu jest to niezwykle optymistyczne założenie, oby było prawdziwe.
mati napisał/a:
Polski rząd perspektywicznie ją zostawia na później?! Dlaczego nie było przy tym ";)" bądź ":D" ? U nas nic się nie robi perspektywicznie, tu chodzi o kasę której nie ma. Po prostu łatwiej jest zapłacić Rosjanom za gotowy gaz (pod naciskiem lobby i służb) niż samemu wydobywać. Po drugie kto ma to robić? PGNiG? państwowa firma? przecież jej nie zależy na zysku! Gdyby firmy prywatne zostały dopuszczone do tego to by to wszystko ruszyło.
PGNiG jest bardzo zasobna w środki, dowodem są chociażby wielomiliardowe inwestycje w atom, rozbudowa zapasów energetycznych. Dowodem na moje twierdzenie jest to, że przy braku inwestycji Polska może zwiększyć wydobycie gazu, gdyż infrastruktura, która wydobywa gaz z eksploatowanych złóż celowo ogranicza wydobycie. Obecnie jest to 30%, nasze moce przerobowe pozwalają nam jednak do 50%-ego wydobycia, bez większych nakładów. Na pewno też nie stać nas na masowe wydobycie, ale chociaży w tym roku mają być eksploatowane nowe złoża na pożytek państwa w okolicach Poznania. Więc jeżeli nawet nie stać nas na masowe zwiększanie mocy, to wyjdzie nam to i tak na dobre.
Nie, jest to pesymistyczne założenie, bo i są tacy co uważają że zasoby są nieograniczone
"Zasoby ropy i gazu ziemnego wcale się nie kurczą, cały czas powstają nowe, bogate złoża. Starczy dla wszystkich aż do końca świata! Żarty? Niekoniecznie, jak wynika z publikowanego dziś w "Science" odkrycia"
http://wyborcza.pl/1,76842,4887958.html
Wiesz, przytaczanie wypowiedzi "niezależnych" geologów z firm naftowych, kongresmenów, czy pracowników państwowych instytutów zagranicznych od razu mnie rozśmieszyło, bo przypomina mi się temat globalnego ocieplenia i wzrostu CO2 w atmosferze rzekomo spowodowanego przez człowieka, podobni ludzie do tych przytoczonych głoszą również takie teorie:) (nasz polski Komitet Nauk Geologicznych PAN ma całkowicie odmienne zdanie- http://www.kngeol.pan.pl/...n%20klimatu.pdf ) Są jedni co mają interes w tym, żeby głosić takie opinie i są inni mający całkowicie inne poglądy.
Tak słyszałem o tym, jak i też inwestowanie poza Polską - i dobrze, tylko są ludzie którzy uważają, że moglibyśmy znacznie zwiększyć wydobycie swoich zasobów gazowych, by nie być uzależnionym aż tak jak teraz.. tylko chęci brak.
Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008 Posty: 2017 Skąd: Stargard
Wysłany: 2009-07-09, 11:13
Tania benzyna z CO2 już za 3 lata - podpisano list intencyjny
Jeszcze pół roku temu byliśmy w tej technologii monopolistami na świecie. Teraz pracują nad nią Amerykanie i Japończycy. Dlatego dobrze, że wreszcie przystępujemy do jej realizacji - mówi prof. Dobiesław Nazimek, chemik z UMCS.
Większość naszych partnerów pytała: Czy to realne? Czy to się da zrobić? A ile to będzie kosztowało? Dopiero gdy Amerykanie doszli do tego, co my, skończyły się głupie pytania - mówi prof. Dobiesław Nazimek
(Fot. Maciej Kaczanowski / MoDo)
To pod jego kierunkiem powstała w Lublinie sztuczna fotosynteza, dzięki której można produkować z dwutlenku węgla benzynę, olej napędowy lub gaz. To rewolucyjna metoda, nad którą zespół Nazimka pracował ponad 6 lat.
- 6 miesięcy temu byliśmy monopolistami na świecie - podkreśla profesor. - Ale te 6 miesięcy przegadaliśmy. Większość naszych partnerów pytała: Czy to realne? Czy to się da zrobić? A ile to będzie kosztowało? Dopiero gdy Amerykanie doszli do tego, co my, skończyły się głupie pytania.
Metoda podobna do lubelskiej powstała półtora miesiąca temu na w MIT w Stanach Zjednoczonych, jednej z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych świata.
- Amerykanie osiągnęli ten sam wynik, ale przy użyciu innych technologii. Jestem pewien, że gdybyśmy mieli takie środki jak oni, poszlibyśmy identyczną drogą - tłumaczy Nazimek. - Teraz Japończy są blisko tego samego efektu. Za 2 miesiące będą trzy ośrodki na świecie, które mogą wytwarzać z CO2 metanol, a z niego paliwo.
Pierwsza w Polsce instalacja do tego powstanie w Elektrociepłowni Wrotków w Lublinie. Wczoraj jej szefowie podpisali z władzami UMCS list intencyjny w tej sprawie. - Tym pomysłem nie można było się nie zainteresować - podkreśla Mieczysław Michalski, prezes Wrotkowa.
Teraz powstanie zespół, który przygotuje harmonogram prac i wycenę projektu. Budowa instalacji ruszy w tym roku. Pierwsze, wytworzone w Lublinie paliwo, zatankujemy za 3-4 lata. Koszt wytworzenia 1 litra takiego paliwa to ok. 40 groszy. Wyprodukowanie 1 litra tradycyjnego paliwa kosztuje 2 zł.
Także w tym roku ma ruszyć budowa drugiej w Polsce linii produkcyjnej, wykorzystującej patent naukowców z UMCS - w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu. A w kolejce są już dwaj kolejni chętni do zbudowania instalacji: pod Łodzią i pod Łomżą.
Bardzo dobrze, tylko i tak na stacji zapłacimy za 1 litr 3 zł :] teraz za 'zwykły' 1 L jest 3,97 a EKOdisel dodatkowo zawsze 40 gr mniej, więc różnica cenowa wcale nie oszałamiająca, ciekawe jeszcze jak z wydajnością w porównaniu do 'zwykłej'.. nie mniej należy się cieszyc i mieć nadzieje, że się uda to rozwinąć.
Rok studiów: II
Dołączył: 17 Mar 2008 Posty: 2017 Skąd: Stargard
Wysłany: 2009-07-10, 16:30
Ja bym się nie zdziwił, gdyby cena pozostała bez zmian. Sądzę jednak, że jeżeli o 1,60 jest tańsza produkcja to stacjom będzie łatwiej zmieniać ceny i może benzyna będzie tańsza o te kilkadziesiąt groszy...
Polska może mieć niekonwencjonalne złoża gazu ziemnego, które wystarczą nawet na 100-200 lat - wynika z szacunków amerykańskich firm. Według Głównego Geologa Kraju, wydobycie mogłoby się zacząć za 10-12 lat, jeśli badania potwierdzą, że takie złoża rzeczywiście posiadamy. Pierwszy odwiert zostanie wykonany w kwietniu br.
Cytat:
Chodzi o złoża, w których gaz ziemny "uwięziony" jest w skałach ilastych, tzw. "shale gas", albo w trudno dostępnych porach skalnych, tzw. "tight gas". Gaz z takich złóż trudno wydobyć. Taką technologią dysponują dziś jedynie Amerykanie.
- Udzielenie koncesji nie oznacza jeszcze wydobycia - zastrzega Ilona Pałucha, geolog wojewódzki. - Badania ciągną się latami, a po nich firma, mająca koncesję na poszukiwanie kopalin energetycznych, może się wycofać.
Sceptyczny jest też wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak. Na konferencji prasowej w Sejmie na początku czerwca studził nastroje - za 1 tys. m sześc. gazu płacimy Rosjanom 240 dolarów, tyle samo kosztuje w USA wydobycie takiej ilości gazu łupkowego. Tymczasem gaz konwencjonalny, również pozyskiwany w Polsce, to równowartość 100 USD - mówił.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum